IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


 
Reply to this topicStart new topic
> rok po kastracji wciaz ma poped?
Daggers
post Jan 13 2009, 11:56 PM
Post #1


Ciekawski Ogoniasty
***

Grupa: Members
Postów: 123
Dołączył: 5-September 07
Skąd: Trójmiasto
Użytkownik nr: 538



chcialam zapytac, czy mam sie martwic tym, ze ostatnio zauwazylam u mojego 1,5ra rocznego samca, kastrowanego 10 miesiecy temu, bardzo delikatne objawy towarzyszace rui? zaczal znow tak szalenczo biegac za mna, podgryzac mnie i lizac po stopach jak rok temu, kiedy mnie "podrywal" na poczatku rujki, a dzisiaj przystawial sie subtelnie i nawet pogruchiwal do swojego pluszaka.. to jakies zmiany hormonalne? dziekuje za odpowiedzi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Astarte
post Jan 14 2009, 04:51 PM
Post #2


Wyczochrany Ogon
********

Grupa: Członek Stowarzyszenia
Postów: 1,067
Dołączył: 18-July 08
Skąd: Kraków
Użytkownik nr: 1,542



W sumie ostatnio slyszlam o podobnym przypadku... Moja kolezanka ma dwoch samcow (2,5 i 3,5 roku) kastrowanych gdzies 1,5 roku 2 lata temu... A tu teraz tez jakby swira dostali... Tak sie zastanawiam czy nie ma na to wplywu pora roku? Bo w sumie teraz nadchodzi pora rujek, samce normalnie teraz mialy by szanse sobie pofiglowac.... Czy to moze miec na to wplyw?


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mawi27
post Apr 9 2009, 09:59 PM
Post #3


Malutki Ogonek
*

Grupa: Members
Postów: 24
Dołączył: 26-December 08
Skąd: Środa Wlkp.
Użytkownik nr: 1,924



Witam, glaszam sie z pewnym problemem , bo juz nie wiem co myslec o tym wszystkim
a mianowicie ...
mam dwie freciszki samca i samiczke, obie w tym samym wieku 4 lat
samiczka nigdy ponoc wczesniej nie miala rui (zanim trafila do nas a jest jakies 4 m-ce) u nas nagle sie ta rujka pojawila
samiec wykastrowany jakos po roku swojego zycia (tak wynika z ksiazeczki) a co smieszne, jak Dzwoneczek dostala rujke to on zwariowal, no nie do poznania fretka, wariowal od jej zapachu tak ze nie mozna go bylo uspokoic
sa razem w klatce i przez pare tygodni jakby toczyli wojny, Ma strasznie gryzl za kark Dzwoneczka syczac przy tym w nieboglosy, do tego rowniez uwalnialy sie mega ,,zapachy", ale do czego zmierzam
dopatrzylam sie ktoregos dnia ze zapasy Maxa nie sa do konca tym co sobie ja wyobrazalam, bo on normalnie ja kryl, smialam sie lekko pod nosem bo przecez chlopaczysko biedne wykastrowane tylko sie meczylo smile.gif
no ale rujka minela, a Dzwoneczek teraz jest jakby bardzej okragly, ma nabrzmiale sutki, jej sromy tez nie powrocily do normy sprzed rui ...
i teraz pytanie?
czy jest mozliwosc zeby wykastrowany 3 lata temu samczyk dal rade zaplodnic samice??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Inez
post Apr 9 2009, 10:01 PM
Post #4


Ogon
*****

Grupa: Członek Stowarzyszenia
Postów: 477
Dołączył: 30-December 07
Skąd: Katowice / Ruda Śląska
Użytkownik nr: 905



Nie da rady. Samica za to ma ciążę urojoną.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mawi27
post Apr 9 2009, 10:14 PM
Post #5


Malutki Ogonek
*

Grupa: Members
Postów: 24
Dołączył: 26-December 08
Skąd: Środa Wlkp.
Użytkownik nr: 1,924



No to nieobedzie sie jak widac bez weterynarza
po ostatniej wizycie w momencie jak dostala rujke, dostala rowniez wiele witamin itp preparatow wzmacniajacych, nawet w zastrzykach, ze wzgledu na to ze miala sporo niedoborow, widocznie poprzedni wlasciciele nieprzykladali sie do niej
wtedy jeszcze nie byla taka skora do kontaktow z Maxem
pozniej wlasnie nastapil przelom, bo sama go adorowala i zaczepiala, prowokujac do krycia (na moje wygladalo to dosc podobnie jak z ruja u psow, ze jest pewien moment gdzie samica jest gotowa do zaplodnienia) i tak tez sie zachowywala nasza milusinska
co smieszniejsze Max doslownie byl w niej i odbywalo sie jakby normlane krycie, ktore zreszta trwalo jakies dobre 3-4 dni, gdzie ich stosunki byly bardzo dosadne, takie ze az Max przy sikaniu popiskiwal z bolu
Jak zaobiedz na przyszlosc takim ,,rewelacja"
czy na okres rujki Dzwoneczka odizolowac od Maxa?
Zaznacze ze dosc dlugo twralo zanim sie polubily, przelom nastapil dopiero teraz gdy mala dostala rujke
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Inez
post Apr 9 2009, 10:26 PM
Post #6


Ogon
*****

Grupa: Członek Stowarzyszenia
Postów: 477
Dołączył: 30-December 07
Skąd: Katowice / Ruda Śląska
Użytkownik nr: 905



Ruja u samicy mogła wywołać taką reakcję u samca chociaż nie powinna. Na pewno on jest kastrowany?
Wszystko widocznie odbyło sie tak jak powinno. Samica dopuszcza samca tylko w określonych dniach właśnie w taki sposób jaki opisałaś. Rzeczywiście aby krycie było skuteczne to samca dopuszcza sie do samicy przez 3-4 dni. Teraz samica "myśli", że jest w ciązy i tak reaguje jej organizm. Na forum chyba jest dział o ciąży urojonej a później o macierzyństwie urojonym. Teraz po zejściu "wiśienki" możesz samiczke kastrować i później powinno być ok.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mawi27
post Apr 9 2009, 10:36 PM
Post #7


Malutki Ogonek
*

Grupa: Members
Postów: 24
Dołączył: 26-December 08
Skąd: Środa Wlkp.
Użytkownik nr: 1,924



co do kastracji to jest w 100% tak tez nam potwierdzil weterynarz na ostatniej wizycie
tak jak opisywalam wczesniej inicjacja byla miedzy nimi
wracajac do wisienki, to owiem szczerze ze nie wrocila idealnie do normy
nadal jest z lekka zaczerwieniona, nie mocno ale widac lekki rumien dookola i nadal wydobywa z siebie charakterystyczne zapachy
teraz w sumie nie wiem co mam z nia zrobic, bo gdzies tam w jej glowce moze byc ze jest w ciazy,ale w 100% nie mam pewnosci, nie chce jej robic krzywdy
czy moge ja teraz kastrowac jakby co?
a w ogóle czy nawet po kastracji nie ujawnia sie dawne instynkty tak jak teraz u Maxa, czy one bede tak wobec siebie obojetne jakby nie mialy pojecia ze w ogóle wczesniej sie soba interesowaly?
mam nadzieje ze nie zadaje Ci zbyt banalnych pytan ,ale troche spedza mi to sen z powiek a nasz weterynarz jest teraz ze tak powiem w ,,swiecie" i z jakies jeszcze 2 tyg moze go nie byc
co jeszcze smieszniejsze ze Max od jakis dwoch dni tez sie zaczal dziwnie zachowywac
biega znowu jak dziki obwachuje wszystko i guga na kazdym kroku, a jak ma Dzwonka gdzies pod reka to znowu zaczyna sie do niej dobierac!!!
Tarmosi ja za kark do tego stopnia ze w tych miejscach zmienilo jej sie az ubarwienie i grzecznie sie poddaje manewrom Maxa
co to wszystko moze oznaczac??
bo ja juz nie rozumiem zachowania tych moich ogonkow :/

Ten post został edytowany przez mawi27: Apr 9 2009, 10:53 PM
Go to the top of the page
 
+Quote Post
elka
post Jan 28 2010, 11:19 PM
Post #8


Malutki Ogonek
*

Grupa: Members
Postów: 1
Dołączył: 28-January 10
Użytkownik nr: 2,803



witam serdecznie!!
mam podobny problem, mam wykastrowaną samiczkę Zarę od półtorej roku, w grudniu ubiegłego roku przyprowadziłam jej kolegę, wykastrowanego 10 miesięcznego samca Rasputina i generalnie wszystko było w porządku, aż do początku tego tygodnia, on cały czas za nią łazi, ciągnie ją za kark, gryzie, ona na niego syczy, myślałam, ze mu przejdzie, ale dziś już usiłuje z nią kopulować, tylko, że ona nie ma ruji, więc nie mam pojęcia co mogło wywołać w nim taką falę pożądania. martwi mnie to, gdyż Zara wcale nie wygląda na szczęśliwą, a raczej gdy tylko może to wieje przed nim gdzie się da. Czy można coś zrobić żeby Rasputin się uspokoił, bo boję się, że mi Zarę zamęczy....
jeżeli ktoś zna takie niewyżyte seksualnie frecie przypadki, to proszę o pomoc:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 



RSS Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 9th September 2010 - 06:10 AM